• LinkedIn
  • Twitter
  • Facebook
  • Youtube
  • Google+
 
Polska  
 
 
 
 
 
 

Smart buildings i smart cities podczas Festiwalu Architektury

Dyskusja z udziałem przedstawicieli biur architektonicznych, urbanistów, inwestora i producenta, prowadzona przez Marka Dąbrowskiego, wskazała dwa zasadnicze kierunki rozumienia pojęcia „smart” w kontekście budynków i miast.

 

W dyskusji udział wzięli Mariusz Rutz, Współwłaściciel JSK Architekci, Bartłomiej Kisielewski, Architekt i Partner w Horizone Studio, Marek Olszewski, Dyrektor Techniczny w Schneider Electric, Andrzej Brzozowy, Właściciel firmy Projekty Miejskie oraz Dariusz Stasik, Prezes Zarządu Wielkopolskie Przedsiębiorstwo Inżynierii Przemysłowej. Każdy z panelistów miał więc inne spojrzenie na smart buildings i smart cities. Celem dyskusji było określenie, jakie cechy posiadają budynki określane mianem smart, czy pojęcie to jest związane z technologią, funkcjonalnością lub może wpływem na otoczenie. Paneliści zastanawiali się także, czy szczególne cechy budynków mogą zmieniać miasta.

Dla Bartłomieja Kisielewskiego budynki smart to przede wszystkim obiekty prawidłowo zarządzane, wykorzystujące informacje i dane do potrzeb dialogu z najemcami. Marek Olszewski stwierdził, że smart to przede wszystkim zdolność budynku do zachowania efektywności energetycznej i niskich kosztów operacyjnych. Nieco inne spojrzenie miał Mariusz Rutz, dla którego smart ma granice, jeżeli chodzi o wykorzystanie technologii. Ważniejsza natomiast jest funkcjonalność. Jako przykład podał realizację stadionu w Qatarze, który może być przenoszony w inne miejsce po zakończeniu wydarzenia sportowego. Taki budynek jest według Pana Mariusza elastyczny i dopasowany do zmiennego otoczenia, a zatem smart, niekoniecznie poprzez wykorzystanie w nim zaawansowanych technologii. Właściwe wpisanie w otoczenie i kontekst budynku, jako cechy smart podkreślił także Andrzej Brzozowy. Natomiast dla Dariusza Stasika taki budynek zapewnia przede wszystkim komfort wewnętrzny dla użytkownika oraz integrację z otoczeniem i miastem.

W odpowiedzi na pytanie, jak miasto może stymulować rozwój smart buildings, a przy tym samo stawać się smart, Mariusz Rutz podkreślił, że wystarczy, aby budynki były projektowane mądrze, bez potrzeby użycia technologii, a jako przykład podał gotycką katedrę, która zapewnia wewnętrzny komfort. Bartłomiej stwierdził, że jest to raczej przykład budynku zrównoważonego, postawił jednak pytanie, czy smart cities nie polegają raczej na wykorzystywaniu i zarządzaniu danymi w celu interakcji z mieszkańcami. Prowadzący przytoczył w odpowiedzi definicję smart, jako budynku, czy miasta, które potrafi się zaadoptować, w odróżnieniu od inteligentnych, które reagują, co było najlepszym podsumowaniem dyskusji.

Cechy smart to w rezultacie z jednej strony właściwe wykorzystanie danych i technologii w budynku, pozwalające na odpowiednią integrację z miastem, z drugiej jednak prosta funkcjonalność, mądre i elastyczne projektowanie, dzięki któremu wprowadzone rozwiązania reagują na zmieniające się warunki. Marek Dąbrowski pozostawił uczestników konferencji z pytaniem o najlepsze polskie tłumaczenie pojęcia smart.